Cześć wszystkim, nazywam się Ewelina, mam 40 lat i jestem w trakcie diagnozy w kierunku SM. Czekam na rezonans głowy i dwóch odcinków kręgosłupa. Póki co, staram się nie nakręcać. Nigdy nie drążyłam tematu SM, chociaż patrząc jakie objawy daje ta choroba, myślę, że jeżeli diagnoza padnie to mogłam zachorować na nią już wiele lat wcześniej. Na ten moment szukam informacji jak przebiega rzut, z tego co czytam jest to pojawienie się nowej "dolegliwości" która trwa ponad 24 godziny i nie jest wywołana infekcją. Mam pytanie do ludzi, którzy są już po kilku rzutach, czy w każdym kolejnym rzucie, nasilają się dolegliwości, które były już wcześniej i dodatkowo pojawia się ten nowy, czy pojawia się tylko i wyłącznie ten nowy. Drugie moje pytanie, chociaż pewnie każdy ma inny przypadek: czy przy braku podania sterydu w odpowiednim momencie, ta nowa dolegliwość może się już nie cofnąć? I ostatnie moje pytanie, czy są osoby, które pamiętają moment, w którym z fazy remisyjnej nagle weszli w fazę wtórnie postępującą, i jak u nich to przebiegło? Z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje i pozdrawiam wszystkich serdecznie

