18-08-2025, 13:41
Dzień dobry wszystkim!
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i podpowiedzi.
Chciałem się podzielić tym, co ciekawego wydarzyło się u mnie w ostatnich tygodniach.
Z bólem pośladka zaczynam sobie jakoś radzić. Nie jest idealnie, ale zdecydowanie lepiej niż było.
Rozciągam mięsień gruszkowaty – oczywiście wtedy, kiedy mam na to siłę i ochotę, bo często tego brakuje.
Kupiłem też masażer i kilka razy dziennie masuję ten pośladek. Do tego rano, na kilka minut, wchodzę do wanny z zimną wodą.
Wszystko to razem jakoś działa – ból staje się bardziej znośny i łatwiej mi funkcjonować na co dzień.
A jeżeli nic nie pomaga, to wtedy nie ma wyjścia – muszę sięgnąć po kodeinę.
Co do nóg – one wciąż są cały czas ścierpnięte, 24/7. Najgorsze są stopy, które pieką i są tak wrażliwe, że trudno wytrzymać w butach czy nawet w skarpetkach. Staram się je hartować zimną i ciepłą wodą na przemian, ale na razie bez większych efektów.
GP zapisał mi teraz Duloxetine. Biorę ją od kilku tygodni, ale póki co nie widzę żadnych pozytywnych zmian. Być może za wcześnie, żeby wszystko przekreślać – będę próbował dalej, bo cóż mi zostało.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze i podpowiedzi.
Życzę dużo zdrowia i do miłego!
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i podpowiedzi.
Chciałem się podzielić tym, co ciekawego wydarzyło się u mnie w ostatnich tygodniach.
Z bólem pośladka zaczynam sobie jakoś radzić. Nie jest idealnie, ale zdecydowanie lepiej niż było.
Rozciągam mięsień gruszkowaty – oczywiście wtedy, kiedy mam na to siłę i ochotę, bo często tego brakuje.
Kupiłem też masażer i kilka razy dziennie masuję ten pośladek. Do tego rano, na kilka minut, wchodzę do wanny z zimną wodą.
Wszystko to razem jakoś działa – ból staje się bardziej znośny i łatwiej mi funkcjonować na co dzień.
A jeżeli nic nie pomaga, to wtedy nie ma wyjścia – muszę sięgnąć po kodeinę.
Co do nóg – one wciąż są cały czas ścierpnięte, 24/7. Najgorsze są stopy, które pieką i są tak wrażliwe, że trudno wytrzymać w butach czy nawet w skarpetkach. Staram się je hartować zimną i ciepłą wodą na przemian, ale na razie bez większych efektów.
GP zapisał mi teraz Duloxetine. Biorę ją od kilku tygodni, ale póki co nie widzę żadnych pozytywnych zmian. Być może za wcześnie, żeby wszystko przekreślać – będę próbował dalej, bo cóż mi zostało.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim za komentarze i podpowiedzi.
Życzę dużo zdrowia i do miłego!

