25-08-2025, 09:42
Tosiaa, kotka jest cudowna. Rozrabiaka straszna, ale przy tym broi tak uroczo...
Co do problemów ze snem to też tak mam. Budzę się 2- 3 w nocy i potem droga przez mękę do 5, bo tak wstaje. I tak cały czas. Już koło czwartku następuje zmęczenie materiału i jak się budzę to serio nie wiem, gdzie jestem i jaki to dzień. To jest okropne. No ale młoda ma tyly z chemii, dzisiaj zdaje egzamin, jak się nie uda to może warunek dostanie. Normalnie liceum to teraz jak na studiach. Tylko mnie takie rzeczy bardzo dużo kosztują psychicznie. Już taka jestem, że się przejmuję. Dobrze, że Tosie mam, to jak ja tak pogłaszcze to to mnie trochę odstresowuje.
Co do problemów ze snem to też tak mam. Budzę się 2- 3 w nocy i potem droga przez mękę do 5, bo tak wstaje. I tak cały czas. Już koło czwartku następuje zmęczenie materiału i jak się budzę to serio nie wiem, gdzie jestem i jaki to dzień. To jest okropne. No ale młoda ma tyly z chemii, dzisiaj zdaje egzamin, jak się nie uda to może warunek dostanie. Normalnie liceum to teraz jak na studiach. Tylko mnie takie rzeczy bardzo dużo kosztują psychicznie. Już taka jestem, że się przejmuję. Dobrze, że Tosie mam, to jak ja tak pogłaszcze to to mnie trochę odstresowuje.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

