23-09-2025, 14:25
(23-09-2025, 10:04)Lusia98 napisał(a): No właśnie początki bywają trudne. Jest złość na los i pytanie - dlaczego Ja. Na szczęście to uczucie mija jak żyje się dalej choć trochę inaczej to jednak normalnie. Myślę że te dzieci niepełnosprawne mają dużo więcej radości w sobie mimo przeciwności losu.
Hej.
Pewnie tak jest jak mówisz
No tak, z czasem będzie mi łatwiej z tym żyć. W sumie i tak jest inaczej ,niż na początku. Zdiagnozowali mi to na początku lutego. Wtedy to mi się świat zawalił, nie dość że stwierdzili mi SM 15 lutego, to 25 mi tata zmarł i jeszcze brat i siostra chora. I wszystko to w 1 miesiącu. Powiem Ci że masakra. Ale jakoś to dźwignąłem, chodź nie było łatwo,. No to akceptuję to SM , bo nic innego nie mogę zrobić, i trzeba iść dalej z podniesioną głową

