13-10-2025, 20:00
No mój kowid czy inny srowid mi odpuścił, chociaż miałam chwilę zwątpienia w piątek, bo bałam się powrotu choróbska. Wymyśliłam sobie, że wezmę dwa dni zwolnienia, skoro czuję się nieźle i dlatego w piątek było ciężko. Kolejny weekend dopadło zmęczenie i zawsze łącznie z tym mam bóle mięśni, wrażenie spuchniętych palców i ruchy jak w smole. Całe szczęście nie miałam planów, więc mogłam cały dzień paradować w piżamie i wychodzić z łóżka tylko na jedzenie i toaletę.
Poza tym obecnie głowę mi zaprzątają przygotowania do kolejnej części egzaminu na instruktora nauki jazdy. Ciągle zastanawiam się co ja wymyśliłam, ale jak nie teraz to nigdy. Najwyżej będzie fajna przygoda.
Poza tym obecnie głowę mi zaprzątają przygotowania do kolejnej części egzaminu na instruktora nauki jazdy. Ciągle zastanawiam się co ja wymyśliłam, ale jak nie teraz to nigdy. Najwyżej będzie fajna przygoda.

