15-10-2025, 08:52
Byłam w poniedziałek w poradni SM. Chciałam opiekę dla męża, bo limit urlopu mu się kończy. Jeszcze takiego czegoś to nie przeżyłam. Pani doktor nie umie wypisywać zwolnień, więc stwierdziła, że nie ma połączenia z ZUS en i mi tego zwolnienia nie wypisze. Za to mi wysmarowała list polecający do POZ, żeby to oni wystawili zwolnienie. No ona będzie w swoim szpitalu dopiero w piątek. Trochę za późno, bo na wystawienie zwolnienia jest 3 dni. Zanada. Mi by było wstyd. Dobrze, że zdążyliśmy do przychodni w drodze powrotnej, bo jeszcze by mnie we wtorek wycieczka do przychodni czekała i tłumaczenie wszystkim po kolei, o co chodzi.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

