17-10-2025, 08:46
Bubka, najważniejsze, to się nie stresuj za mocno. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Ja wróciłam po macierzyńskim tylko dlatego, że osoba zatrudniona na zastępstwo nie bardzo sobie radziła. Nie martw się na zapas, bo to niestety nie służy. Ciekawe też, jak teraz będzie na komisji. Coś tam mieli pozmieniać. Pytanie, czy na lepsze. Obyś tylko trafiła na normalnego orzecznika. Bo babsko, z którym miałam przyjemność na ostatniej komisji, było okropne. Nigdy więcej!!!
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

