03-11-2025, 17:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-11-2025, 17:11 przez marcepanka.)
(29-10-2025, 07:51)Akinom napisał(a): Przestaje jeździć do poradni SM. Lekarka odwaliła taki numer, że się w głowie nie mieści. 13.10. byłam tam i poprosiłam o wypełnienie zaświadczenia lekarskiego do renty. Każdy robi to od ręki, ale Gruszka bierze do domu. No dobra myślę, nic się nie zmieniło. Wczoraj dzwoni do mnie kobiecina z Trzebnicy, że ma moje papiery, moja kartotekę, moje wszystko. Bo Gruszka jej oddała jej kartotekę, powiedziała, że jest zdrowa i ona jej więcej leczyć nie będzie. Przy okazji dała jej moje rzeczy i jeszcze jakiegoś faceta wniosek do sanatorium. No szlak by to trafił. Specjalnie byłam wcześniej, żeby wszystko było na czas, żeby nie stracić świadczenia, a tu takie coś. Nie dość, że babsko ma swój świat, że muszę znosić jej zapachy brudu, że bada brudnymi łapami to jeszcze takie coś. Powiedziałam sobie, że niech mi wystawia to zaświadczenie o już moja noga więcej tam nie powstanie. Nawet nie wiem, czy jakiejś skargi nie złoże. Nie wiem do kogo, ale aż się prosi. Bo to już jest przegięcie. I to duże przegięcie. Nie wiem, co takiego ludzie w niej widzą. Jak byłam na wizycie, poprosiłam o wypisanie opieki dla męża na ten dzień. Stwierdziła, że się nie da, bo nie ma połączenia z ZUS. I wypisała ręcznie całą litanie do mojej lekarki rodzinnej, żeby ta wypisała to zwolnienie, bo ona ma błąd systemu. Paranoja jakaś. Mi to by było wstyd. Zwłaszcza mając tytuł doktora.
Piszę specjalnie z nazwiskiem, bo pewnie niektórzy z nas do Wrocławia uderzają. To tak ku przestrodze. Tam jest jeszcze druga lekarka i nie chce, żeby ona niechcący została z tym powiązana.
Przecież to są Twoje dane osobowe i do tego dane wrażliwe 0_o dobrze, że chociaż ta kobieta z Trzebnicy do Ciebie zadzwoniła.
(16-10-2025, 21:49)Bubka napisał(a): Tak, planuje na cały etat. Do 23.12 mam mieć komisje w sprawie niepełnosprawności, jeżeli przedłuża mi dalej umiarkowany to chce to pokazać w pracy, ale boje się trochę, że może się wydarzyć coś czego bym nie chciała. Dziwne myśli mam (dot. pracy). A jak mnie zwolnią? Gdyby był wcześniejszy Dyrektor to bez problemu wracam na swoje stanowisko i robię to co do mnie należy. Teraz jest kierownik, który kiedyś bym sztygarem, zwolnił się i powrócił z większą mocą. Zatrudnił kogoś na moje stanowisko i to mnie trochę wybija z rytmu. Czuje się jakbym miała rzut. Przynajmniej kiedyś miałam podobne objawy.
Bubka jak wrócisz na 7/8 etatu to przez rok czasu jesteś pod ochronką i nie mogą Cie zwolnić. Tak przynajmniej mówiła mi koleżanka, która robi w kadrach.

