05-11-2025, 22:41
(02-10-2023, 15:27)Bubulina1 napisał(a): Dzisiaj odbyłam wizytę u neuro. Doszedł Sirdalud. Wg neuro chodzę normalnie, Babińskiego nie mam, sikam normalnie (to moja ocena), odruchy ok, nogi leżąc podnoszę, siłę ścisku w rękach mam ok... "Tylko" mnie zabetonowało / ścisnęło / zdrętwiało / zmrowiało już 70% ciałaZaczyna mnie opuszczać dobry humor
Jestem wykończona - zwłaszcza tymi ściśniętymi żebrami / plecami... Bo już zaczął mnie boleć kręgosłup i uciśnięty żołądek
Naprawdę każdą trutkę=lek jestem w stanie łyknąć, byle choć troszkę odpuściło...6-ciu miesięcy w takim ścisku nie wyrobię... I zapewne posypie się kręgosłup, który jest nienaturalnie wygięty do przodu przez to zbandażowanie / ściśnięcie pleców i żeber. Dzięki Tosiiaza światełko w tunelu...
Witam,czy po tym rzucie coś się cofnęło? Czy czucie trochę wróciło? Przeżywam teraz to samo.Pozdrawiam


Zaczyna mnie opuszczać dobry humor