Ja zauważyłam takie wzloty i upadki. Raz dużo się dzieje, za chwilę długo nikogo nie ma. Dużo osób podchodzilo z forum nie wiadomo dlaczego. Jak Was znalazłem to było gwarno i dużo nas takich aktywnych było. Może zmęczenie materiału. Nie mam pomysłu. Ja lubię tu być. Dobrze się czuje w Waszym towarzystwie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

