04-01-2026, 10:59
Konga to dobre postanowienie. Ja w sumie chciałam zacząć jeździć na siłownię z moim mężem i dziś miał być ten pierwszy dzień ale poranne wstawanie to nie moja bajka, a dwa że już kilka razy próbowałam ale sama nie wiem. Bardziej wolę się ruszać na dworze i często sama wychodzę i 30 min robię szybkiego spaceru. Zawsze to działa na moje samopoczucie. Teraz wiadomo gorszy czas... Wczoraj byłam na basenie i można powiedzieć kręgosłup już o niebo lepiej i w sumie wierzę tylko w rehabilitacje na dzień dzisiejszy jako najskuteczniejszy lek dla Nas ludzi z SM...

