Lessero w sumie doświadczenia z lekarzami zazwyczaj miałam dobre i jakoś miałam szczęście dość szybko trafiać do całkiem rozsądnych i to na NFZ. Rzeczywiście teraz obserwuję spadek jakości i wydłużenie kolejek niesamowite. W sumie u psychiatry jeszcze nie byłam, ale z drugiej strony jeszcze wierzę w przydatność niektórych leków jako wspomaganie, przynajmniej przez jakiś czas, ale nie na stałe.
Mi osobiście najbardziej pomogła psychoterapia. Tylko, że trafiłam do osoby z którą dobrze mi się współpracuje, nadajemy na podobnych falach. Psycholog to co innego, raz poszłam do darmowego z fundacji, to rzeczywiście średnio zadowolona byłam. Aczkolwiek przydatną poradę dała, jak kolejny dzień źle się czujesz to na pytanie "jak się mam" można odpowiedzieć "tradycyjnie". Bardziej optymistyczne niż "źle". Psycholog i psychoterapeuta to też inne usługi. Psychoterapeuta pracuje z nami przez dłuższy czas, psycholog może mieć pojedyncze spotkania.
Wllodek też jest tak, że trochę czasu potrzeba na przyswojenie diagnozy. Po czymś takim człowiek przeżywa żałobę i wiele jej etapów. Zachowanie córki pasuje do szoku i zaprzeczenia. Trzeba to po prostu przeżyć. W sumie też nie ma co na siłę szukać rozwiązań, wystarczy jak dla niej będziesz w razie potrzeby. Sam też musisz to przyswoić i się pogodzić. Nie polecam za bardzo szukać informacji w internecie, bo to może załamać. Powiedz, że jest takie forum i jak będzie chciała to niech zajrzy do nas. A jak jesteście z Warszawy, chętnie się spotkam i opowiem o swoich 10 latach z objawami.
Mi osobiście najbardziej pomogła psychoterapia. Tylko, że trafiłam do osoby z którą dobrze mi się współpracuje, nadajemy na podobnych falach. Psycholog to co innego, raz poszłam do darmowego z fundacji, to rzeczywiście średnio zadowolona byłam. Aczkolwiek przydatną poradę dała, jak kolejny dzień źle się czujesz to na pytanie "jak się mam" można odpowiedzieć "tradycyjnie". Bardziej optymistyczne niż "źle". Psycholog i psychoterapeuta to też inne usługi. Psychoterapeuta pracuje z nami przez dłuższy czas, psycholog może mieć pojedyncze spotkania.
Wllodek też jest tak, że trochę czasu potrzeba na przyswojenie diagnozy. Po czymś takim człowiek przeżywa żałobę i wiele jej etapów. Zachowanie córki pasuje do szoku i zaprzeczenia. Trzeba to po prostu przeżyć. W sumie też nie ma co na siłę szukać rozwiązań, wystarczy jak dla niej będziesz w razie potrzeby. Sam też musisz to przyswoić i się pogodzić. Nie polecam za bardzo szukać informacji w internecie, bo to może załamać. Powiedz, że jest takie forum i jak będzie chciała to niech zajrzy do nas. A jak jesteście z Warszawy, chętnie się spotkam i opowiem o swoich 10 latach z objawami.

