(06-02-2026, 23:12)Lusia98 napisał(a): Natomiast czekam z niecierpliwością na Twoje efekty
Też potwierdzę, że rezygnacja ze słodyczy, węglowodanów - no dobra - znaczne ograniczenie,
bardzo pozytywnie wpływa na nastrój i kondycję: nie mam huśtawek emocjonalnych i "zjazdów".
Ja nie zamierzam ruszać na krucjatę.
Podzieliłem się spostrzeżeniami i ida dalej robić swoje.
Pojawiłem się w paru wątkach na forum. Jak ktoś będzie w potrzebie to te wątki go znajdą.
Tak jak mnie znalazło w sanatorium Orzeł w Iwoniczu na turnusie profilaktyki rentowej ZUS.
Kuracjusz Robert podpowiedział mi, czego spróbować, gdzie poszukać.
Potem w maju pojechałem do ośrodka dr. Dąbrowskiej i już nigdy nic nie było takie samo.
I nie chodzi o warzywka, ale wejście w ketozę i autofagię.
No po prostu inna jakość życia.
Może jeszcze noga zacznie znowu działać ...
![[Obrazek: IMG-20220612-141421(1).jpg]](https://i.postimg.cc/68MX774g/IMG-20220612-141421(1).jpg)


