12-02-2026, 23:47
Leszek coś w tym jest co piszesz że ma się chorobę od najmłodszych lat- że mnie też nigdy nie był mistrz sportu żaden. Zazwyczaj na jakiś zawodach ze szkoly siedziałam i pisałam wyniki. Nie było dziedziny sportu w której byłam choćby dobra. Dwa pływac nie umiałam i jak mnie wrzucono do wody dla psikusa też jak Kłoda pod wodę.. dobrze że się nie utopilam. Teraz mam lepsza kondycję, wyrobioną.. od 6 lat. A jak podupadam psychicznie to tylko aktywność fizyczna mnie ratuje .
Bubka a mama ? Nie mogłaby pomóc ? Pisałaś że jest niedaleko. Eh co to za zmiany. No makabra. Szok. Ale znam to z autopsji u nas było to samo. Pisałam odwołanie
Bubka a mama ? Nie mogłaby pomóc ? Pisałaś że jest niedaleko. Eh co to za zmiany. No makabra. Szok. Ale znam to z autopsji u nas było to samo. Pisałam odwołanie

