Wyrazy współczucia. To okropne przeżycie. Zwierzęta powinny odchodzić razem z nami. Za szybko odchodzą, niestety. Za nikim tak nie ryczalam, jak za moim Erykiem. Żałoba musiała być. A teraz jest nowy członek rodziny. Śmieje się, że to drugie wcielenie Eryka. Urodziła się dokładnie 8 miesięcy po jego odejściu, w tym samym dniu miesiąca. Ma takie jego zachowania, że aż trudno uwierzyć. Nawet fochy jedzeniowe. Tylko swoje trzeba było odczekać między jednym futrem a drugim. Teraz jeszcze czeka nas kastracja, ale to jak się trochę uspokoi, bo póki co to diabeł wcielony :-)
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

