27-02-2026, 08:46
Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe przyjęcie i za każde słowo wsparcia. To dla mnie ważne, bo ostatnio nie czuję się najlepiej.
@yasmina – dzięki za miłe powitanie i zaproszenie do luźniejszych wątków. Na pewno tam zajrzę, bo brak pracy i siedzenie w domu z własnymi myślami potrafi mocno dobić, zwłaszcza przy gorszym samopoczuciu.
@Konga – dziękuję za polecenie kanału na YouTube, może kiedyś zerknę, choć na razie mam trudności z ogarnięciem tego, co dzieje się „tu i teraz”. Moja pamięć ostatnio bardzo szwankuje i dużo rzeczy mi umyka.
@Ruhka, @lessero – pytacie o moje samopoczucie... szczerze mówiąc, na Zeposii nie czuję się rewelacyjnie. Męczą mnie silne bóle głowy i choć lekarz ucina temat mówiąc, że „mózg nie boli”, to dla mnie ten ból jest bardzo realny i uciążliwy. Do tego dochodzi ból oczu (na szczęście tylko czasami) i mrowienia – najpierw w nogach, a ostatnio doszły też pośladki.
Przez to wszystko i przez to niedowidzenie jestem ostatnio bardzo drażliwa. Trudno zachować spokój, gdy organizm płata takie figle. Czy ktoś z Was na początku leczenia też miał takie przeboje z bólem głowy albo nowymi mrowieniami?
Pozdrawiam Was serdecznie!
@yasmina – dzięki za miłe powitanie i zaproszenie do luźniejszych wątków. Na pewno tam zajrzę, bo brak pracy i siedzenie w domu z własnymi myślami potrafi mocno dobić, zwłaszcza przy gorszym samopoczuciu.
@Konga – dziękuję za polecenie kanału na YouTube, może kiedyś zerknę, choć na razie mam trudności z ogarnięciem tego, co dzieje się „tu i teraz”. Moja pamięć ostatnio bardzo szwankuje i dużo rzeczy mi umyka.
@Ruhka, @lessero – pytacie o moje samopoczucie... szczerze mówiąc, na Zeposii nie czuję się rewelacyjnie. Męczą mnie silne bóle głowy i choć lekarz ucina temat mówiąc, że „mózg nie boli”, to dla mnie ten ból jest bardzo realny i uciążliwy. Do tego dochodzi ból oczu (na szczęście tylko czasami) i mrowienia – najpierw w nogach, a ostatnio doszły też pośladki.
Przez to wszystko i przez to niedowidzenie jestem ostatnio bardzo drażliwa. Trudno zachować spokój, gdy organizm płata takie figle. Czy ktoś z Was na początku leczenia też miał takie przeboje z bólem głowy albo nowymi mrowieniami?
Pozdrawiam Was serdecznie!

