(27-02-2026, 18:19)Ania97 napisał(a): Ten rok „leczenia” to jakaś porażka, czuję się coraz gorzej. Liczę, że rezonans czarno na białym pokaże, co jest grane, żeby lekarz przestał mi wmawiać, że to nie SM. Jeśli miałam epizod kilku miesięczny, że wchodzenie na drugie piętro było jak zdobywanie rys , to chyba jasne, że nie jest to normalne. Mam dość bycia zbywaną.To nie musi być SM, ale z pewnością jest jakiś stan zapalny OUN.
A czy z tego się wykluje SM, czy Miastenia, czy Lupus to czas pokaże.
I kolejna rzecz do samodzielnego szukania.
Dużo badań wskazuje na to, że stany zapalne OUN wiążą się z blokiem metabolicznym glukozy.
Tzn. stany zapalne prowadzą do w/w bloku.
Chodzi o niemożność wykorzystania glukozy do produkcji ATP w szlaku fosforylacji oksydacyjnej
Prowadzi to do zatrucia na poziomie komórkowym kwasem pirogronowym i kwasem mlekowym.
Przewlekła "glikoliza beztlenowa" prowadzi do spadku liczby mitochondriów w komórce.
I to jest teoria zespołu zmęczeniowego.
Jak można z nim walczyć?
- dostarczyć więcej tlenu do komórek
- przestawić komórki na inny rodzaj paliwa niż glukoza
- zadbać o prawidłowy poziom koenzymów, których prekursorami jest tiamina i niacyna.

