Lessero ja także "nie leczę" SM od 7 lat ale czy cudowna terapią jaka jest dieta ketogeniczna, zażywanie wielu suplementów, aktywność fizyczna i nie zlicze co wszystko jeszcze udało mi się ta chorobę zatrzymać? Szczerze nie wydaje mi się . Wiem na pewno że stres działa na te chorobę destrukcyjnie i wolę unikać nawet tego tematu. Myślę, że nie ma co straszyć Anii. Myślę że te książki jak Dr Wahls czy Jacka Sulfaty dużo mi dały.
Co do Zeposi rozmawiaj koniecznie z lekarzem prowadzącym, a sprawdzałaś skutki uboczne na własną rękę ? Może ta bezsilność wchodzenia po schodach to jeden z nich.. pamiętam że kiedyś przyjmowałam tak silne antybiotyki że też ledwo wchodziłam po schodach na piętro, czułam się jakbym miała 80 lat..
Myślę że przede wszystkim musisz sama drążyć i naciskać lekarzy.. ja też przy pierwszym rzucie naciskałam żeby nie dostać wlewów dożylnych i leżeć plackiem w szpitalu. Neurolog wtedy potwierdził że rzut wycofuje się nawet bez leków tylko dłużej. Warto walczyć o swoje, a jeśli nie to zmienić neurologa. Koniecznie
Co do Zeposi rozmawiaj koniecznie z lekarzem prowadzącym, a sprawdzałaś skutki uboczne na własną rękę ? Może ta bezsilność wchodzenia po schodach to jeden z nich.. pamiętam że kiedyś przyjmowałam tak silne antybiotyki że też ledwo wchodziłam po schodach na piętro, czułam się jakbym miała 80 lat..
Myślę że przede wszystkim musisz sama drążyć i naciskać lekarzy.. ja też przy pierwszym rzucie naciskałam żeby nie dostać wlewów dożylnych i leżeć plackiem w szpitalu. Neurolog wtedy potwierdził że rzut wycofuje się nawet bez leków tylko dłużej. Warto walczyć o swoje, a jeśli nie to zmienić neurologa. Koniecznie

