02-04-2026, 20:31
Dziś inaczej o świętach
Ucząc się włoskiego z moją lektorką z Sycylii miałam na zadanie zapoznanie się z włoskimi tradycjami wielkanocnymi i potem opowiedzieć Jej o tym. I wiecie co? - chciałabym tak spędzić święta. Włosi nie święcą koszyczków/oprócz jednego regionu Lacjum/, mają za to procesje. Jajka są dla nich bardzo ważne i obdarowują się nimi, szczególnie czekoladowymi. Podobnie, jak ciasto wielkanocne Colomba/jadłam, jest pyszne/, u nas też można je kupić. Najważniejsza jest niedziela i tu uwaga...najczęściej całą rodziną idą do restauracji na obiad. I to jest super. W restauracji serwują świąteczne potrawy - jagnięcinę, tarty ze szpinakiem i ricottą - i to jest super jedzenie. A w poniedziałek wyjeżdżają na piknik nad morze albo w góry. I takie święta bym chciała.
Kilka lat temu miałam okazję być na Wielkanoc we Włoszech w Lido di Jesolo i nawet trafiła się piękna pogoda, ale plaże były jeszcze puste.
Tylko, że w hotelu te święta nie są takie, jak prywatnie u Włochów. Ale Colomba była
Ucząc się włoskiego z moją lektorką z Sycylii miałam na zadanie zapoznanie się z włoskimi tradycjami wielkanocnymi i potem opowiedzieć Jej o tym. I wiecie co? - chciałabym tak spędzić święta. Włosi nie święcą koszyczków/oprócz jednego regionu Lacjum/, mają za to procesje. Jajka są dla nich bardzo ważne i obdarowują się nimi, szczególnie czekoladowymi. Podobnie, jak ciasto wielkanocne Colomba/jadłam, jest pyszne/, u nas też można je kupić. Najważniejsza jest niedziela i tu uwaga...najczęściej całą rodziną idą do restauracji na obiad. I to jest super. W restauracji serwują świąteczne potrawy - jagnięcinę, tarty ze szpinakiem i ricottą - i to jest super jedzenie. A w poniedziałek wyjeżdżają na piknik nad morze albo w góry. I takie święta bym chciała.
Kilka lat temu miałam okazję być na Wielkanoc we Włoszech w Lido di Jesolo i nawet trafiła się piękna pogoda, ale plaże były jeszcze puste.
Tylko, że w hotelu te święta nie są takie, jak prywatnie u Włochów. Ale Colomba była

