31-05-2026, 11:26
Dzieje się ciągle. Rok 2026 jakiś taki nieprzyjemny, podobno taki układ planet, ale już mógłby się trochę uspokoić z tymi niespodziankami.
Jak sobie tak myślę to nie jest źle u mnie, chociaż męczą mnie mroczne myśli na tyle, że powoli rozważam psychiatrę, ale na myśl o dodatkowych lekach mnie odstrasza. Każde moje próby leczenia bólu czy problemów z pęcherzem kończyły się tym, że skutki uboczne leków były gorsze od objawów.
Z drugiej strony mimo tego, że dalej jestem całkiem sprawna, choroba spowodowała znaczy spadek moich możliwości w porównaniu do mnie z 2016, stąd chyba naturalne, że pojawiają się czarne myśli. Przynajmniej do tej pory nie odebrały mi sprawczości.
Jak sobie tak myślę to nie jest źle u mnie, chociaż męczą mnie mroczne myśli na tyle, że powoli rozważam psychiatrę, ale na myśl o dodatkowych lekach mnie odstrasza. Każde moje próby leczenia bólu czy problemów z pęcherzem kończyły się tym, że skutki uboczne leków były gorsze od objawów.
Z drugiej strony mimo tego, że dalej jestem całkiem sprawna, choroba spowodowała znaczy spadek moich możliwości w porównaniu do mnie z 2016, stąd chyba naturalne, że pojawiają się czarne myśli. Przynajmniej do tej pory nie odebrały mi sprawczości.

