30-06-2026, 19:34
No i jak sobie radzicie w te upały/oprócz Lusi hihi
/
U mnie nie było tak źle, bo dookoła pola i las, ale popołudniu już trzeba było klimę włączyć. Nawet mój rehab zwolnił z ćwiczeniami
.
Ale...poruszam się już przy dwóch kulach i nawet czasami zdarzy mi się odstawić jedną
, jak się zapomnę. Jutro mam wizytę u ortopedy, rtg i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Cały czas mam wrażenie, że prawa noga jest dłuższa
, ale rehab mówi, że to może być z opuchlizny i że wszystko się musi poukładać.
Mam nadzieję, że uda nam się z Mirkiem wyjechać do Włoch we wrześniu, znalazłam nawet hotele dostosowane dla osób "połamanych"

No i piękna laska z trupimi czachami czeka...
Batalia o odszkodowanie trwa, bo wystąpiłam do szpitala z wnioskiem o dokumentację, po tygodniu zadzwoniłam i usłyszałam, że oni nie mają takiego wniosku. Pani była tak uprzejma, że wypełniła wniosek ze mną jeszcze raz przez telefon i znowu czekam. Ponad to ubezpieczalnia żąda karty wyjazdowej z pogotowia, której nie stosuje się już od dawna.
/U mnie nie było tak źle, bo dookoła pola i las, ale popołudniu już trzeba było klimę włączyć. Nawet mój rehab zwolnił z ćwiczeniami
.Ale...poruszam się już przy dwóch kulach i nawet czasami zdarzy mi się odstawić jedną
, jak się zapomnę. Jutro mam wizytę u ortopedy, rtg i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Cały czas mam wrażenie, że prawa noga jest dłuższa
, ale rehab mówi, że to może być z opuchlizny i że wszystko się musi poukładać. Mam nadzieję, że uda nam się z Mirkiem wyjechać do Włoch we wrześniu, znalazłam nawet hotele dostosowane dla osób "połamanych"

No i piękna laska z trupimi czachami czeka...
Batalia o odszkodowanie trwa, bo wystąpiłam do szpitala z wnioskiem o dokumentację, po tygodniu zadzwoniłam i usłyszałam, że oni nie mają takiego wniosku. Pani była tak uprzejma, że wypełniła wniosek ze mną jeszcze raz przez telefon i znowu czekam. Ponad to ubezpieczalnia żąda karty wyjazdowej z pogotowia, której nie stosuje się już od dawna.

