31-08-2026, 09:28
4 miesiące w szpitalu... Bubka to straszne. Serio. Taki szmat czasu. Dobrze że żyje i oby teraz odnalazł się "na nowo".. jak on się czuje psychicznie ???
Bubka chyba im musisz wszystkim mocno narzekać w pracy żeby jednak stanęło na tym że pracujesz z domu. Nie mogą przecież tak zmieniać zdania ale pewnie nie widzą i nie czują tego co Ty. Więc myślę że patrz tylko na siebie i nie daj się tam.
Oby wam dobrze poszła integracja w żłobku z malutka-trzymam kciuki. Moja druga córka chciała chodzić szybciej do dzieci ale nie dostałam już miejsca, syn zaś był oporny. Na szczęście mąż z nim wtedy jeździł i to przeżywał a mnie okłamywał że jest ok. Jak życie znam pewnie by siedział że mną w domu gdybym tylko wiedziała że tak płacze.
Yasmina -bierzemy tylko opcje "teoretyczną" do obiegu
.. tego się trzymamy i myślę ze z tym nastawieniem zaraz gdzieś "wyruszycie". jaki macie plan ? Motorowy ?
Mi się marzyło trochę więcej w te wakacje ale przeleciały za szybko i czuje ogromny smutek. Rano już czuć powiew chłodu choć no nie ma co narazie narzekać na pogodę, wiadomo?.
Ostatnio pisałam tu na forum jak miałam "gorszy" dzień i w sumie cieszę się że to się nie dodało. Mieliśmy super niedzielę i od razu człowiek wstaje z lepszym nastawieniem w poniedziałek
Bubka chyba im musisz wszystkim mocno narzekać w pracy żeby jednak stanęło na tym że pracujesz z domu. Nie mogą przecież tak zmieniać zdania ale pewnie nie widzą i nie czują tego co Ty. Więc myślę że patrz tylko na siebie i nie daj się tam.
Oby wam dobrze poszła integracja w żłobku z malutka-trzymam kciuki. Moja druga córka chciała chodzić szybciej do dzieci ale nie dostałam już miejsca, syn zaś był oporny. Na szczęście mąż z nim wtedy jeździł i to przeżywał a mnie okłamywał że jest ok. Jak życie znam pewnie by siedział że mną w domu gdybym tylko wiedziała że tak płacze.
Yasmina -bierzemy tylko opcje "teoretyczną" do obiegu
.. tego się trzymamy i myślę ze z tym nastawieniem zaraz gdzieś "wyruszycie". jaki macie plan ? Motorowy ? Mi się marzyło trochę więcej w te wakacje ale przeleciały za szybko i czuje ogromny smutek. Rano już czuć powiew chłodu choć no nie ma co narazie narzekać na pogodę, wiadomo?.
Ostatnio pisałam tu na forum jak miałam "gorszy" dzień i w sumie cieszę się że to się nie dodało. Mieliśmy super niedzielę i od razu człowiek wstaje z lepszym nastawieniem w poniedziałek

