2 godzin(y) temu
U mnie podobnie jak u Bubki. Weny brak. Wczoraj miałam 18 córki. Załamka. Kiedy to zleciało. Oczywiście nie obyło się bez perturbacji, no ale na szczęście pogoda dopisała i w rezultacie było ok ale co się na denerwowałam, to moje. W lokalu w druta przegrali i twierdzili, że nie zamawiałam stolika w środku w razie zimna i niepogody. No ale mnie to już nic nie zdziwi. Po ostrej wymianie zdań to i miejsce w środku się znalazło i bez schodów. A tu okno pogodowe się trafiło i było super na zewnątrz. Powoli emocje że mnie opadają.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

