25-09-2026, 13:39
Wczoraj miałam podanie leku. Cała procedura trwała ok chwilę, ale oczywiście w szpitalu musiałam siedzieć 6 godzin. Tragedia. Już na powrocie byłam okropnie zmęczona, wypompowana do zera. U rodziców usnęłam i byłam blada. Dzisiaj czuje się dobrze, mam moc tylko tym razem jestem czerwona
ciekawa jestem jak będzie to wyglądało dalej.
Kolejna wizyta w Styczniu, kontrola plus rezonans a następne podanie leku za pół roku.
No i wczoraj poszłam już z kijkami.
ciekawa jestem jak będzie to wyglądało dalej. Kolejna wizyta w Styczniu, kontrola plus rezonans a następne podanie leku za pół roku.
No i wczoraj poszłam już z kijkami.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

