Wczoraj, 15:41
(Wczoraj, 09:16)yasmina napisał(a): Aż trudno mi sobie to wyobrazić... Jak się czuje?
A dziękuję, dobrze. Posiedział dwa dni w domu i jest w miarę. Kamieniarz był, tablicę przykleił i jest ok. Ale to tak normalnie, zawsze coś. Nie może być spokoju.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

