(27-07-2017, 18:18)machu91 napisał(a):Machu ! Pierwszy moj rzut przechodzilam. Nie wiedzialam jeszcze, ze to sm i nawet jesli mialam jakies podejrzenie to nikt normalny by mi bez diagnozy sterydu nie podal. Natomiast drugi rzut, taki sam jak pierwszy (zaburzenia czucia w dloniach zwl lewa - malego palca nie czulam i mialam klopot z pisaniem na klawiaturze), przeczulica na nogach i klatce piersiowej. Czekalam z solu medrolem ale ostatecznie wzielam i nie zaluje. Rozne sa opinie nt przechodzenia rzutow czuciowych...ja zwlekalam i zaluje bo pozostala mi niedoczulica opuszkow palcow. Nie jest to dramat i da sie przyzwyczaic ale jednak moze gdybym wziela ten steryd wczesniej...teraz moge tylko gdybac.(27-07-2017, 06:33)Gigi napisał(a): Dziekuje. Starania to dopiero beda, jakby nie patrzec mimo wszystko priorytet to ta glupia choroba, ktora owszem nie daje znac o sobie ale jednak jest. W lutym mam rezonans, jeśli w stosunku do ostatniego nie pogorszy sie to na dziecko sie zdecydujemy. A ze wierze ze bedzie dobrze to juz interesuje sie tematem kiedy te leki odstawic. Do tej pory mialam tylko rzut czuciowy poza tym nic i oby tak zostalo
Powiedz mi ,czy przy tym rzucie czuciowym miałaś wlewy z solu medrol?? Czy to ,,przechodziłaś"?
Ja sie balam tego czerwienienia zwl w pracy. Nie chwale sie choroba w pracy (nie chce litosci i przesadnego wspolczucia ze strony kolezanek i kolegów ;-) ). Na szczescie tylko ten dekolt miewam czerwony zatem nie wzbudzam sensacji. Pamietajcie o duzym sniadaniu, u mnie najgorzej zawsze bylo jak zjadlam malo. Minimum duzy serek wiejski i kromka chleba i serio robilo roznice - przy małym serku reakcja byla mocniejsza. Osobiście suplementuje tez wit D, complex B i taki olej lniany w kapsulkach i rok bez rzutu. Ale nie wiem czy zawdzieczam to lekom sobie czy przypadkowi :-)


