28-07-2017, 11:46
Popieram podejście holistyczne
I pracę nad jelitami! Daj proszę znać (za kilka(naście) miesięcy, jak mniemam), jak z efektami. W ogóle natomiast nie dotarłam do żadnych materiałów nt. przepływu krwi - możesz podać więcej szczegółów? (może być na priv)
I ja w pełni rozumiem niechęć do lekarzy i strach przed igłami. Ja chodzę tak rzadko i do tak niewielu, jak możliwe. Przestałam mdleć na pobieraniach krwi, bo się przyzwyczaiłam, teraz co 3 miesiące mam badanie. Ale wciąż wolę unikać lekarzy, chodzę tylko do ogólnego po skierowanie na badanie krwi i do neurologa po recepty
A biorę tabletki, które teraz są całkiem popularne i często są wyborem lekarza przy rozpoczynaniu leczenia
Gdybym z jakiegoś powodu musiała przejść na zastrzyki, to zaczęłabym rozważać w ogóle rezygnację z leczenia, bo wiem, że stan psychiczny ma mega wpływ przy naszej chorobie, a ja się po prostu panicznie boję igieł. Tak tylko informacyjnie, żebyś wiedziała, że leczenie niekoniecznie równa się igłom
I pracę nad jelitami! Daj proszę znać (za kilka(naście) miesięcy, jak mniemam), jak z efektami. W ogóle natomiast nie dotarłam do żadnych materiałów nt. przepływu krwi - możesz podać więcej szczegółów? (może być na priv)I ja w pełni rozumiem niechęć do lekarzy i strach przed igłami. Ja chodzę tak rzadko i do tak niewielu, jak możliwe. Przestałam mdleć na pobieraniach krwi, bo się przyzwyczaiłam, teraz co 3 miesiące mam badanie. Ale wciąż wolę unikać lekarzy, chodzę tylko do ogólnego po skierowanie na badanie krwi i do neurologa po recepty
A biorę tabletki, które teraz są całkiem popularne i często są wyborem lekarza przy rozpoczynaniu leczenia
Gdybym z jakiegoś powodu musiała przejść na zastrzyki, to zaczęłabym rozważać w ogóle rezygnację z leczenia, bo wiem, że stan psychiczny ma mega wpływ przy naszej chorobie, a ja się po prostu panicznie boję igieł. Tak tylko informacyjnie, żebyś wiedziała, że leczenie niekoniecznie równa się igłom
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...

