(01-08-2017, 01:23)Poziomki91 napisał(a): Sama nie jestem zdiagnozowana i rozumiem Ezet Twoje lęki - postać pierwotnie postępująca cudowna nie jest. Ja zrobiłam ostatnio rezonans głowy i nic nie wyszło pomimo objawów (czeka mnie jeszcze części szyjnej),a u neurologa wygórowane odruchy w nogach, ale co ciekawe okazało się, że mam nadczynność tarczycy, która część moich objawów powoduje np. drżenie rąk, także polecam każdemu z dziwnymi objawami sprawdzenie poziomu tsh. Co bym polecała chorym na PPSM - dietę, ocrelizumab lub cladrybine lub biotynę i rehabilitację. Możesz poczytać o tym na OMS (Overcoming Multiple Sclerosis), Barts MS Blog (http://multiple-sclerosis-research.blogspot.com/) itp.
U mnie to się wszystko dziwnie zaczeło, najpierw zaczeło się od śladu pod lewą reką. Zrobiło mi się coś co przypominało rozstęp, jak by nerw, było to czuć na skórze w dotyku. Ale nie było zmiany w kolorze skóry etc. Po protu dwa takie jak by ślady. Zastanaiwm się czyt o może być jakies porażenie nerwu, tak widoczne ? Od tego zaczęły się jak by nerwobóle, które rozchodził się niżej. Ślad zanikł. Widać to lekko sie sie dobrze ustawie i rozciągne skóre. Teraz też czasem czuje po leweje stronie w tułowiu jak by ból, kłucie w linii prostej. Ciężko to określić. Wróciło mi libio. Po protu nie wiem. Każdy piszę o rzutach, które ustępują w miarę szybko. A u mnie nie ma tego schematu. Potem miałęm tez drżenia mięsni, ale tylko wieczorami, kiedy się kładłem. Teraz są bardzo sporadyczne.

