07-08-2017, 22:49
Ja tez strasznie bałam się igieł i wszystkiego co z tym związane. Miałam nadzieję że uda mi się załapać na tabletki ale się nie udało i mam copaxone. Pierwszy zastrzyk bardzo ciężko mi było zrobić ale z każdym kolejnym juz było lepiej. Myślę że jak się nie ma wyjścia to jednak można się przełamać. Mi nie ma kto zrobić zastrzyku wiec musze robić sama. Ale bez wstrzykiwacza nie wiem czy dałabym radę... też nie zaczęłam od razu leczenia tylko po 3 latach ale teraz nie było już na co czekać bo za szybko zaczęło się wszystko posuwac. Wiec juz wolałam zacząć robić te zastrzyki niż czekać dalej. Także myślę że jeśli byście musieli to tez pewnie byście się przelamali. Ale oczywiście niech wam tecfidera służy i oby nikt z was nie miał potrzeby zmiany leku 
Pozdrawiam serdecznie

Pozdrawiam serdecznie

