Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Leczenie w Polsce a w Uk. Proszę o poradę...
#13
(16-08-2017, 23:24)Paulina90 napisał(a): Proszę powiedzcie mi jeszcze tak szczerze:
Czy czujecie się lepiej od kiedy się leczycie? Widzicie poprawę w samopoczuciu? Zawsze wzbraniałam się przed leczeniem... sama nie wiem czemu jest we mnie tak ogromny lęk przed tym. Wyobrażam sobie siebie codziennie wstrzykującą leki, nie mającą siły i energii, leżącą większość czasu w łóżku z środkami przeciwbólowymi.
Zwłaszcza, że odkąd choruję, mam co dwa lata rzut ( w 2015 miałam dwa w ciągu roku). Czasami nie dociera to do mnie, że jestem chora bo na prawdę dobrze się czuję. Czasami czuję mrowienie w nodze, ale juz prawie się do tego przyzwyczaiłam. Boję się tego, że jak zacznę leczenie to moje SM przybierze bardziej agresywną postać. Wiem o tym, że powinnam myśleć pozytywnie i po to jest leczenie żeby było lepiej...ale mimo wszystko te mysli jednak są...

Powiem szczerze, że te kilka tygodni kiedy czekałam na włączenie do programu lekowego to był dla mnie najgorszy czas, zwłaszcza dla psychiki. Oczami wyobraźni widziałam te zdezorientowane limfocyty obgryzające moje osłonki mielinowe zupełnie bezkarnie i poza jakąkolwiek kontrolą. Dla mnie to było oczywiste, że chcę się leczyć i to jak najszybciej, żeby nie dać chorobie przewagi. Badania również wskazują, że im szybciej po diagnozie podejmie się leczenie, tym większe są szanse na zachowanie sprawności przez dłuższy czas. Leki nie są doskonałe, wiadomo, ale to nie jest też tak że leżysz ciągle w łóżku na lekach przeciwbólowych. Leki mają działać tak, żeby umożliwić Ci normalne funkcjonowanie. Jeżeli masz dotkliwe skutki uboczne - zmieniasz lek bez żadnych zbędnych ceregieli. Nie jest dobrze, żeby skutki uboczne leczenia były bardziej dotkliwe niż sama choroba, jasne. Ludzie też różnie tolerują różne leki więc nie wszystko jest dla wszystkich. Ja na przykład biorę doustną Tecfiderę bo nie chciałam się kłuć, a poza tym badania wskazują, że jest skuteczniejsza i nie mam praktycznie żadnych skutków ubocznych - z listy w ulotce do tej pory miewam od czasu do czasu zaczerwienioną przez chwilę skórę i wypadają mi włosy (ale z tego co czytałam - w końcu przestaną i to niekoniecznie dlatego, że już nie będzie miało co wypaść Oczko. Poza tym jest bardzo w porządku Uśmiech

A jeszcze a propos psychiki - teraz kiedy już biorę leki, jestem dużo spokojniejsza, spadł mój poziom stresu. Myślę, że dzięki temu również mam bardziej pozytywne nastawienie do choroby, a jestem pewna że to bardzo poprawia stan zdrowia Uśmiech 
[/quote]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Leczenie w Polsce a w Uk. Proszę o poradę... - przez Miriam - 17-08-2017, 13:01

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości