17-08-2017, 20:45
Dzisiaj odebrałam wyniki po pierwszych trzech miesiącach brania Tecfidery... i dokładnie jak Mufa,mam spadek limfocytów.
Ilość limfocytów :0.71 (norma od 0.80-4.50)
udział procentowy limfocytów :14,6 (norma od 20-80)
I teraz mam pytanie,czy mam się martwić czy nie?
W moim szpitalu jest jakaś dziwna procedura...wcale nie widuje się z lekarzem,leki wydaje apteka szpitalna,po odebraniu skierowania od pielęgniarki.
Wyniki dzisiaj odebrał mój mąż z rejestracji laboratorium.
Lekarz z programu,który mnie teoretycznie prowadzi,jest prawie nieosiągalny,trzeba za nim biegać po oddziale,a on nigdy nie ma czasu,nie ma przy sobie dokumentów itd.
Mam swoją neurolożkę w przychodni,która mnie właściwie zdiagnozowała na pierwszej wizycie i mam do niej zaufanie.
Ona mi ewentualnie doradza. Bo na lekarza z programu nie mam co liczyć.
Więc jak myślicie? skoro w szpitalu nikt nie skomentował moich wyników badań,dali następne leki,to mam dać sobie spokój,czy może iść do swojej neurolożki i pokazać jej te wyniki?
Ilość limfocytów :0.71 (norma od 0.80-4.50)
udział procentowy limfocytów :14,6 (norma od 20-80)
I teraz mam pytanie,czy mam się martwić czy nie?
W moim szpitalu jest jakaś dziwna procedura...wcale nie widuje się z lekarzem,leki wydaje apteka szpitalna,po odebraniu skierowania od pielęgniarki.
Wyniki dzisiaj odebrał mój mąż z rejestracji laboratorium.
Lekarz z programu,który mnie teoretycznie prowadzi,jest prawie nieosiągalny,trzeba za nim biegać po oddziale,a on nigdy nie ma czasu,nie ma przy sobie dokumentów itd.
Mam swoją neurolożkę w przychodni,która mnie właściwie zdiagnozowała na pierwszej wizycie i mam do niej zaufanie.
Ona mi ewentualnie doradza. Bo na lekarza z programu nie mam co liczyć.
Więc jak myślicie? skoro w szpitalu nikt nie skomentował moich wyników badań,dali następne leki,to mam dać sobie spokój,czy może iść do swojej neurolożki i pokazać jej te wyniki?

