15-09-2017, 21:51
(15-09-2017, 21:41)sloneczko25 napisał(a): Serenity na pocieszenie napiszę, że ja jednak cieszę się, że mam tylko SM. Nie płakałam po diagnozie bo byłam sprawna więc jest ok.
Płakałam natomiast po diagnozie męża gdzie stwierdzili, że to stwardnienie zanikowe boczne - i dopiero teraz jestem załamana.
Trzymaj się bo my mamy leki na zachamowanie choroby.
Słoneczko...nie wiem co mam Ci napisać...bardzo mi przykro z powodu Twojego męża

Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co można wtedy czuć...
Dzisiaj właśnie rozmawiając z przyjacielem powiedziałam że nawet jeśli to sm to powinnam się cieszyć że to nie jakieś gorsze g... później zaczęły się pojawiać myśli właśnie że jestem sprawna i kij ze mną, najważniejsze że mąż i dziecko zdrowi a ja bede walczyć dla nich...

