05-10-2017, 13:12
(03-10-2017, 22:52)Miriam napisał(a): A może lepiej nie wiedzieć bo jeszcze przyszłoby nam do głowy wydziwiać i symulować, albo popadać w paranoję
Cześć.Ja neleżę do tych co wolą wiedzieć tylko jest problem ,że nikt nie chce mi tłumaczyć.Może trafiam nie na tych lekarzy co trzeba.Symulowanie w moim przypadku nie wchodzi w grę i wątpię żeby komuś się chciało symulować chorobę a szczególnie tą naszą.Nawet wątpię w to ,że się tak da ją symulować.Są badania jak potencjały ,rezonans,punkcja które pokazują obraz choroby i nie wiem jak tu symulować?chyba się nie da .Wcześniej czy póżniej to wyjdzie.Takich badać chyba nie da się oszukać bo jak ?Ja to raczej jak już to bym symulowała ,że nie mam tej choroby bo nie jest ona mi potrzebna,ale tak też się nie da.U mnie podczas badań co wyjdzie to wyjdzie .Nigdy nad symulowaniem się nie zastanawiałam bo i po co.Tylko tak sobie myślałam,że moje badania pewnie wychodzą raz lepiej raz gorzej a nikt nie chce mi tego powiedzieć,objaśnić .Zawsze lekarz zmienia temat a coś tam mówi na okrętkę byle nie o tym o co pytam.Ja z moimi lekarzami nie mam takiego dobrego kontaktu,żeby jasno objaśnili itd.Może to ja gdzieś błąd popełniam.Nie wiem.O odruchach takich jak tu piszecie typu brzuszne ,podeszwowe to pierwsze słyszę.Czy lekarz nie powinien powiedzieć sprawdzam odruchy np.brzuszne-wynik jest np.nieprawidłowy ,świadczy to o pogorszeniu pani zdrowia lub odwrotnie o poprawie.Albo sprawdzam odruch brzuszny polega to na tym i na tym.Czy to zbyt wiele?


