09-10-2017, 18:04
Witam ponownie Dziewuszki ( i Panowi, jeżeli tacy tu też są ;-) ) Padło pytanie o mój udział w badaniu klinicznym więc postaram się opowiedzieć mniej więcej jak to wyglądało. Trafiłam do badania w marcu 2011 roku zaraz do dokładnych badaniach w szpitalu przy kolejnym rzucie. Miałam aktywne ognisko więc kwalifikowałam się do tego żeby wziąć w nim udział. O ile dobrze pamiętam to przez pierwsze 3 miesiące były 3 kategorie leków : placebo, słaby i mocny. Nikt z uczestników nie wiedział, do której grupy trafił. Później już na pewno był lek. Leki wydawane raz na miesiąc, później co 3 miesiące. Przy wydawaniu leków odbywały się badania i rezonans- początkowo częściej,a pod koniec o ile dobrze pamiętam raz na pół roku, albo rok. Wyniki badań nigdy nie były ujawnione, tylko w momencie jak np. coś było nie tak. W moim przypadku tylko raz było ryzyko wykluczenia przez wysoką próbę wątrobową, ale to tylko taki jednorazowy incydent. Tak jak pisałam wcześniej, bardzo mile wspominam udział w programie- to były lata w których zapomniałam , że byłam chora ;-) Nie wiem co to był za lek, ale oby szybko był dla nas normalnie dostępny

