Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
w oczekiwaniu na diagnozę...
#2
Ja miałam zawroty głowy do tego stopnia że poleciałam pod prysznicem, dobrze że mąż był w domu. Tyle, że ja miałam najpierw zdretwialą połowę brzucha i pleców, później doszło mrowienie wokół ust a zawroty doszły właśnie na końcu, gdyby nie zawroty to pewnie do lekarza bym nie poszła ale to bylo tak uciążliwe, że nie miałam sił chodzić. Na pogotowiu odeslano mnie do domu bo mimo że na nogach się nie trzymalam pani doktor stwierdziła że nie ma podstaw żeby mnie zatrzymać. Kilka dni później poszłam do rodzinnego, dostalam skierowanie na neurologie i wyszlo podejrzenie sm. Teraz juz mam diagnoze a nie podejrzenie. Polvertic tez bralam i na oddziale i pozniej w domu ale nic mi nie pomagal.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
w oczekiwaniu na diagnozę... - przez aleksandra1987 - 16-10-2017, 14:08
RE: w oczekiwaniu na diagnozę... - przez Marta_L - 16-10-2017, 18:23
RE: w oczekiwaniu na diagnozę... - przez Joanna - 16-10-2017, 21:24
RE: w oczekiwaniu na diagnozę... - przez Miriam - 19-10-2017, 12:17
RE: w oczekiwaniu na diagnozę... - przez klaudia26 - 19-10-2017, 20:16
RE: w oczekiwaniu na diagnozę... - przez mufa - 27-10-2017, 05:22
RE: w oczekiwaniu na diagnozę... - przez hela - 27-10-2017, 09:43
RE: w oczekiwaniu na diagnozę... - przez klaudia26 - 27-10-2017, 10:10

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości