15-04-2016, 00:10
Cześć Morga. Stwardnienia rozsianego nie da się wyleczyć, co pewnie już powiedzieli Ci lekarze. Na szczęście jest coraz więcej leków, które wpływają na przebieg naszej choroby. Dlatego przede wszystkim - nie bój się!
Dzięki tym lekom choroba jest łagodniejsza - całkowicie zatrzymuje się lub posuwa się znacznie wolniej. To właśnie na listę oczekujących na taki lek zostałaś zapisana.
Jeśli chodzi o szczegóły - jest kilka rodzajów leków. Zazwyczaj bezpośrednio po diagnozie dostaje się zastrzyki (np. Copaxone, Betaferon, Rebif, Avonex). W zależności od tego jaki konkretnie lek dostaniesz - będziesz musiała robić je codziennie, kilka razy w tygodniu lub raz w tygodniu. Mają niemal identyczną skuteczność - dzięki tym, że jest ich kilka rodzajów łatwiej dobrać lek odpowiedni dla każdego pacjenta.
Pewnie na myśl o zastrzykach nie zrobiło Ci się zbyt miło... większość pacjentów tak ma. Ale - wbrew pozorom - to nie takie trudne!
Na początku przeszkoli Cię pielęgniarka w szpitalu.
Co do czasu oczekiwania na leczenie - naprawdę trudno powiedzieć. Wszystko zależy od tego w jakimś szpitalu się leczysz, iloma miejscami w programie lekowym on dysponuje oraz ilu jest chętnych. Gdy zapytasz prowadzącego Cię lekarza - na pewno udzieli Ci informacji ile (orientacyjnie) będziesz musiała czekać.
Aaa... i jeszcze jedna bardzo ważna informacja.
Pamiętaj, nie ma "rejonizacji" jeśli chodzi o leczenie. Dlatego jeśli okaże się, że w Twoim szpitalu musiałabyś długo czekać na początek terapii - warto dowiedzieć się o terminy w innych placówkach w okolicy.
Jeśli masz jakieś jeszcze pytania - pisz śmiało. Od tego jest to forum.
Dzięki tym lekom choroba jest łagodniejsza - całkowicie zatrzymuje się lub posuwa się znacznie wolniej. To właśnie na listę oczekujących na taki lek zostałaś zapisana.Jeśli chodzi o szczegóły - jest kilka rodzajów leków. Zazwyczaj bezpośrednio po diagnozie dostaje się zastrzyki (np. Copaxone, Betaferon, Rebif, Avonex). W zależności od tego jaki konkretnie lek dostaniesz - będziesz musiała robić je codziennie, kilka razy w tygodniu lub raz w tygodniu. Mają niemal identyczną skuteczność - dzięki tym, że jest ich kilka rodzajów łatwiej dobrać lek odpowiedni dla każdego pacjenta.
Pewnie na myśl o zastrzykach nie zrobiło Ci się zbyt miło... większość pacjentów tak ma. Ale - wbrew pozorom - to nie takie trudne!
Na początku przeszkoli Cię pielęgniarka w szpitalu.Co do czasu oczekiwania na leczenie - naprawdę trudno powiedzieć. Wszystko zależy od tego w jakimś szpitalu się leczysz, iloma miejscami w programie lekowym on dysponuje oraz ilu jest chętnych. Gdy zapytasz prowadzącego Cię lekarza - na pewno udzieli Ci informacji ile (orientacyjnie) będziesz musiała czekać.
Aaa... i jeszcze jedna bardzo ważna informacja.
Pamiętaj, nie ma "rejonizacji" jeśli chodzi o leczenie. Dlatego jeśli okaże się, że w Twoim szpitalu musiałabyś długo czekać na początek terapii - warto dowiedzieć się o terminy w innych placówkach w okolicy. Jeśli masz jakieś jeszcze pytania - pisz śmiało. Od tego jest to forum.

