29-10-2017, 22:39
Hej
Jestem już w sumie tydzień po drugiej serii solu, jeśli chodzi o skutki uboczne to tym razem lepiej zniosłam, chociaż miałam wrażenie że zaczyna sie u mnie infekcja, ale przeszło na szczęście. Niestety mrowienia pozostały i chyba nigdy mnie nie opuszczą;/
z pobytu w szpitalu dowiedziałam sie jedynie że takie impulsowe działanie jest lepsze niż branie tabletek i że naczytałam sie pewnie o skutkach ubocznych. A mojego prowadzącego lekarza nie wypytałam bo planowałam przy wypisie pogadać, a nie było go tego dnia. I w sumie w tej sytuacji nie wiem nawet co robić, czy iść na tą 3 serię czy nie. Skonsultuje to jeszcze z innym lekarzem, ale nie wiem do kogo iść w lublinie;/ może ktoś zna i poleci dobrego lekarza z tych okolic?
Jestem już w sumie tydzień po drugiej serii solu, jeśli chodzi o skutki uboczne to tym razem lepiej zniosłam, chociaż miałam wrażenie że zaczyna sie u mnie infekcja, ale przeszło na szczęście. Niestety mrowienia pozostały i chyba nigdy mnie nie opuszczą;/
z pobytu w szpitalu dowiedziałam sie jedynie że takie impulsowe działanie jest lepsze niż branie tabletek i że naczytałam sie pewnie o skutkach ubocznych. A mojego prowadzącego lekarza nie wypytałam bo planowałam przy wypisie pogadać, a nie było go tego dnia. I w sumie w tej sytuacji nie wiem nawet co robić, czy iść na tą 3 serię czy nie. Skonsultuje to jeszcze z innym lekarzem, ale nie wiem do kogo iść w lublinie;/ może ktoś zna i poleci dobrego lekarza z tych okolic?

