15-11-2017, 01:41
Mam dziś doła 
Wiem, że wkurzam się na męża jak leży na kanapie ale wolę jak na tej kanapie jest, a nie setki kilonetrów dalej
Nie wiem jak ludzie wytrzymują kilkutygidniowe a co gorsza kilkumiesięczne rozłąki. W życiu bym mężowi nie dała wyjechać do pracy za granicą. Młodszy syn jak rozmawia przez telefon z tatą to co chwilę tuli ten telefon bo chce tulić tatę. Ja też mam kryzys chociaż wiadomości co do rezonansu miałam dobre.

Wiem, że wkurzam się na męża jak leży na kanapie ale wolę jak na tej kanapie jest, a nie setki kilonetrów dalej

Nie wiem jak ludzie wytrzymują kilkutygidniowe a co gorsza kilkumiesięczne rozłąki. W życiu bym mężowi nie dała wyjechać do pracy za granicą. Młodszy syn jak rozmawia przez telefon z tatą to co chwilę tuli ten telefon bo chce tulić tatę. Ja też mam kryzys chociaż wiadomości co do rezonansu miałam dobre.

