21-11-2017, 09:17
Psychologa też polecam bo wypróbowałam.
Nie mówię, że będę ciągle chodzić ale aktualnie przemyślałam sporo spraw i zmieniłam swoje działanie dla swoich nerwów i jest lepiej. A dodam, że u mnie nie tyle choroba wytrąciła mnie z równowagi co choroba męża i to z nim nie mogłam się dogadać.
Nie mówię, że będę ciągle chodzić ale aktualnie przemyślałam sporo spraw i zmieniłam swoje działanie dla swoich nerwów i jest lepiej. A dodam, że u mnie nie tyle choroba wytrąciła mnie z równowagi co choroba męża i to z nim nie mogłam się dogadać.

