01-12-2017, 00:47
Marta_L dobra decyzja 
Ja na początku listopada zawiozłam siostrzenicę bo też na tę fundację chciała oddać włosy. Nie wiem jak u Ciebie ale ja przeżyłam z nią chwilę grozy jak zaczęła panikować, że miały zostać trochę dłuższe. Taki mały chwilowy szok dziewczyna miała ale szybko przeszło
Zdrowia niedysponowanym
Chociaż ostatnio jak w pracy życzyli mi zdrowia to powiedziałam, żeby lepiej kasy życzyli bo zdrowie i tak już się sypnęło

Ja na początku listopada zawiozłam siostrzenicę bo też na tę fundację chciała oddać włosy. Nie wiem jak u Ciebie ale ja przeżyłam z nią chwilę grozy jak zaczęła panikować, że miały zostać trochę dłuższe. Taki mały chwilowy szok dziewczyna miała ale szybko przeszło

Zdrowia niedysponowanym

Chociaż ostatnio jak w pracy życzyli mi zdrowia to powiedziałam, żeby lepiej kasy życzyli bo zdrowie i tak już się sypnęło

