(05-12-2017, 16:24)Agnieszka napisał(a): Dziękuje Kasiu za Twój post. Powiem szczerze, że sama też najbardziej wierzę w tę boreliozę, ale nie jestem w stanie leczyć się ILADS, a niestety nic innego prawdopodobnie mi "nie przysługuje".... Zrobiłam dzisiaj pakiet badań na przeciwciała onkoneuronalne oraz w kierunku Hashimoto - taki koszt jakoś przeżyję, a dadzą mi jakiś szerszy pogląd na swój stan zdrowia. Jeśli i tutaj nie wyjdzie nic niepokojącego to zacznę szukać lekarza, który zdecyduje się na leczenie BB metodą szpitalną i zobaczymy.... Zrobię kolejną punkcję, zrobię kolejne testy - pewnie znów wyjdą pozytywne - i niech ładują kroplówki.... Tak czy inaczej bardzo Wam dziękuję za wsparcie - aż miło tu pisać
Pozdrawiam serdecznie
Fakt,leczenie metodą ILADS jest bardzo drogie,ale i skuteczne,przynajmniej w moim przypadku.Ja (tak jak napisałam wcześniej)wierzę w Twoją boreliozę,bo masz praktycznie identyczne objawy jakie ja miałam.Zapomniałam jeszcze napisać,że jak leżałam w szpiatalu,to na moją salę trafiła kobitka,która z dnia na dzień przestała chodzić.Podejrzewali różne rzeczy,a po zrobieniu punkcji wyszła borelioza i te paski o których pisałaś,także głowa do góry.Wiem,że to można dostać świra jak coś dolega i człowiek chodzi od lekarza do lekarza,a każdy ręce rozkłada i patrzy jak na ufo.


