29-12-2017, 20:22
Mam na imię Kasia.
Zjawiłam się tu ponieważ potrzebuje pomocy. Ale najpierw moja historia.
Choruje od 2005. Czyli leci już 13 roczek (przypadek? nie sądzę)
Jestem właśnie na rozdrożu: byłam kilka lat w programie klinicznym, dostawałam zastrzyki Daklizumabu, wtedy (chyba) najlepszego leku. Zdarzyły mi się dwa rzuty (z tego co pamiętam). Teraz sprawa wygląda tak: „cudowna” firma BIOGEN IDEC RESEARCH LIMITED (The United Kingdom) umyślała sobie, żeby zrobić 2 miesiące przerwy (trwa trzeci) w sponsorowaniu. Zostałam w czarnej … i nie bardzo wiem co ze sobą począć. Lekarz milczy (są Święta). Najgorsze jest to (co raczej mogło być do przewidzenia), że stan mój drastycznie się pogorszył, pomimo tego, że i ta chodzę z kijkami znowu się przewracam, bolą mnie nogi, nie czuję się za dobrze. Jedyne wyjście jakie widzę to standardowo wylądować w szpitalu na kroplówce ;-(
Poradźcie coś proszę.
Zjawiłam się tu ponieważ potrzebuje pomocy. Ale najpierw moja historia.
Choruje od 2005. Czyli leci już 13 roczek (przypadek? nie sądzę)
Jestem właśnie na rozdrożu: byłam kilka lat w programie klinicznym, dostawałam zastrzyki Daklizumabu, wtedy (chyba) najlepszego leku. Zdarzyły mi się dwa rzuty (z tego co pamiętam). Teraz sprawa wygląda tak: „cudowna” firma BIOGEN IDEC RESEARCH LIMITED (The United Kingdom) umyślała sobie, żeby zrobić 2 miesiące przerwy (trwa trzeci) w sponsorowaniu. Zostałam w czarnej … i nie bardzo wiem co ze sobą począć. Lekarz milczy (są Święta). Najgorsze jest to (co raczej mogło być do przewidzenia), że stan mój drastycznie się pogorszył, pomimo tego, że i ta chodzę z kijkami znowu się przewracam, bolą mnie nogi, nie czuję się za dobrze. Jedyne wyjście jakie widzę to standardowo wylądować w szpitalu na kroplówce ;-(
Poradźcie coś proszę.

