07-01-2018, 23:54
Hej
zaczęłam chorować nawet trochę wcześniej niż Ty. Obecnie mam 18 lat, a diagnozę mam od czerwca 2017, więc był to koniec drugiej liceum, kilka miesięcy przed 18 urodzinami. Początek choroby był prawdopodobnie kiedy miałam 14 lat. Dziś- 7 miesięcy po diagnozie, wiedzą nieliczne osoby z rodziny i z grona przyjaciół. Nie wiem jak jest w waszym przypadku, ale moi znajomi zupełnie nie potrafią ze mną rozmawiać na temat choroby, boją się chyba, nie chcą może mnie smucić... Zdążyłam się już pogodzić z diagnozą, łatwo nie było, bo byłam w tym praktycznie sama. Szczerze to od kilku lat wiedziałam, że coś we mnie siedzi (zbyt często miałam problemy ze zdrowiem), nie sądziłam, że to będzie SM, bo nie tak sobie wyobrażałam swoją przyszłość. Ale skoro tak jest to trzeba się dostosować, pogodzić i żyć dalej
życzę Tobie powodzenia i dużo zdrówka
zaczęłam chorować nawet trochę wcześniej niż Ty. Obecnie mam 18 lat, a diagnozę mam od czerwca 2017, więc był to koniec drugiej liceum, kilka miesięcy przed 18 urodzinami. Początek choroby był prawdopodobnie kiedy miałam 14 lat. Dziś- 7 miesięcy po diagnozie, wiedzą nieliczne osoby z rodziny i z grona przyjaciół. Nie wiem jak jest w waszym przypadku, ale moi znajomi zupełnie nie potrafią ze mną rozmawiać na temat choroby, boją się chyba, nie chcą może mnie smucić... Zdążyłam się już pogodzić z diagnozą, łatwo nie było, bo byłam w tym praktycznie sama. Szczerze to od kilku lat wiedziałam, że coś we mnie siedzi (zbyt często miałam problemy ze zdrowiem), nie sądziłam, że to będzie SM, bo nie tak sobie wyobrażałam swoją przyszłość. Ale skoro tak jest to trzeba się dostosować, pogodzić i żyć dalej
życzę Tobie powodzenia i dużo zdrówka

