16-01-2018, 00:14
Witam
Tecfiderę biorę niecały 3 miesiąc, ale bardzo sobie chwalę. To zdecydowanie wygodniejszy sposób stosowania niż zastrzyki (nie miałam ich, Tecfidera to mój pierwszy lek). Do tej pory często miałam swędzenia rąk, kilka razy byłam cała czerwona i paliłam się od środka, to nie jest uciążliwe, ja się nawet z tego śmiałam
Z tego względu, że jesteś mamą chorego dziecka, pozwolę sobie dać małą radę. Podczas diagnozy miałam niecałe 18 lat (choroba prawdopodobnie od 5 lat), moja mama bardzo to przeżyła, do tej pory jej z tym ciężko. Do dziś jest tak, że to mama bardziej przeżywa niż ja. Nie dopuść do tego, to mama ma być wsparciem dla córki, nie odwrotnie. Ona tego potrzebuje, ale nie traktuj jej jakby była z porcelany. Przez to, że moja mama przeżywa każda kwestię, przestałam jej mówić o swoich emocjach, obawach, objawach itd. Staraj się być silną mamą, bo córka na pewno takiej mamy potrzebuje
dużo zdrówka dla córki i mnóstwo siły dla mamy
Tecfiderę biorę niecały 3 miesiąc, ale bardzo sobie chwalę. To zdecydowanie wygodniejszy sposób stosowania niż zastrzyki (nie miałam ich, Tecfidera to mój pierwszy lek). Do tej pory często miałam swędzenia rąk, kilka razy byłam cała czerwona i paliłam się od środka, to nie jest uciążliwe, ja się nawet z tego śmiałam
Z tego względu, że jesteś mamą chorego dziecka, pozwolę sobie dać małą radę. Podczas diagnozy miałam niecałe 18 lat (choroba prawdopodobnie od 5 lat), moja mama bardzo to przeżyła, do tej pory jej z tym ciężko. Do dziś jest tak, że to mama bardziej przeżywa niż ja. Nie dopuść do tego, to mama ma być wsparciem dla córki, nie odwrotnie. Ona tego potrzebuje, ale nie traktuj jej jakby była z porcelany. Przez to, że moja mama przeżywa każda kwestię, przestałam jej mówić o swoich emocjach, obawach, objawach itd. Staraj się być silną mamą, bo córka na pewno takiej mamy potrzebuje
dużo zdrówka dla córki i mnóstwo siły dla mamy

