17-01-2018, 10:26
Z czasem wszystko stanie się prostsze, uwierz mi
mija mi 7 miesiąc po diagnozie, do tej pory zdążyłam się jako tako pogodzić z chorobą, moja mama nadal nie. Chyba zawsze mamy będą bardziej przeżywać chorobę dziecka niż one same. Nią martw się, wszystko się ułoży, jest teraz dostępnych sporo leków, które skutecznie pomagają. Stres i strach nic nie dadzą, trzeba zebrać siły i żyć dalej, cieszyć się życiem
mija mi 7 miesiąc po diagnozie, do tej pory zdążyłam się jako tako pogodzić z chorobą, moja mama nadal nie. Chyba zawsze mamy będą bardziej przeżywać chorobę dziecka niż one same. Nią martw się, wszystko się ułoży, jest teraz dostępnych sporo leków, które skutecznie pomagają. Stres i strach nic nie dadzą, trzeba zebrać siły i żyć dalej, cieszyć się życiem

