Liczba postów: 636
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
31-12-2025, 10:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2025, 10:48 przez Tosiia.)
(27-12-2025, 17:59)MarcinS napisał(a): Ja tam w miłość nie wierzę. Nigdy nikogo nie miałem. Zawsze byłem sam, jestem sam i będę sam. Tym bardziej z chorobą, choć łagodną póki co.
Ale życzę szczęścia. Kobiety mają troszkę łatwiej, bo to One wybierają.
MarcinS ja w milosc kiedys wierzylam, ale mialam poczucie, ze i tak na nia nie zasluguje. Ze mnie i tak nikt nie pokocha, ze i tak mnie nikt 'nie bedzie chcial', ze nie jestem warta kochania ani akceptacji - z domu to wynioslam i tez to przekonanie ze na milosc musze sobie zasluzyc/zapracowac.
Kobiety tez mysle podobnie - ze maja rzeczywiscie latwiej bo jednak to do mezczyzn (tak stereotypowo) nalezy ten pierwszy krok by zainicjowac spotkanie/rozmowe.
Liczba postów: 74
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sty 2025
Reputacja:
0
(31-12-2025, 10:46)Tosiia napisał(a): (27-12-2025, 17:59)MarcinS napisał(a): Ja tam w miłość nie wierzę. Nigdy nikogo nie miałem. Zawsze byłem sam, jestem sam i będę sam. Tym bardziej z chorobą, choć łagodną póki co.
Ale życzę szczęścia. Kobiety mają troszkę łatwiej, bo to One wybierają.
MarcinS ja w milosc kiedys wierzylam, ale mialam poczucie, ze i tak na nia nie zasluguje. Ze mnie i tak nikt nie pokocha, ze i tak mnie nikt 'nie bedzie chcial', ze nie jestem warta kochania ani akceptacji - z domu to wynioslam i tez to przekonanie ze na milosc musze sobie zasluzyc/zapracowac.
Kobiety tez mysle podobnie - ze maja rzeczywiscie latwiej bo jednak to do mezczyzn (tak stereotypowo) nalezy ten pierwszy krok by zainicjowac spotkanie/rozmowe.
Miłość nie jest nagrodą za bycie zdrowym, wygodnym albo „bezproblemowym”.
To nie jest system punktowy:
– zdrowa = kochana
– chora = mniej warta
Bo wtedy: - ludzie po wypadkach,
- z depresją,
- z SM,
- po nowotworach,
- po traumach
byliby „naturalnie” niekochani. A to się po prostu nie zgadza z rzeczywistością.
Liczba postów: 258
Liczba wątków: 3
Dołączył: Maj 2020
Reputacja:
3
Oczywiście sama choroba nie jest przeszkodą. Wystarczy mieć: wygląd/nazwisko/kasę i "miłość" zapewniona. Ja niestety nie trafiłam w żadne z trzech wymienionych. Bywa...
Liczba postów: 1 163
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
25
No chyba żartujesz...Ani nazwisko ani kasa nie ułatwi znalezienia miłości. Na prawdę myślisz, że kobieta pierwsze o co pyta to nazwisko? Wygląd też nie zapewni powodzenia, często piękne kobiety mają nieciekawych partnerów wg opinii innych, ale dla niej jest tym jedynym. Może trzeba zmienić podejście, wyjść do ludzi, uwierzyć w siebie. Ale z takim podejściem do kobiet, że tylko te trzy rzeczy ich interesują to jakoś słabo wypadło.
Liczba postów: 872
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
11
03-01-2026, 11:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2026, 11:35 przez Lusia98.)
Każdy zasługuje na miłość ! Myślę że na pierwszej randce nie ma co się chwalić że ma się SM. Trzeba poznać drugiego człowieka. Ja nad choroba za dużo się nie rozwodzę. Nawet z mężem nie lubię o tym debatować bo on uważa zawsze że "ma tak samo" . Znam gorsze choroby od SM, serio. Depresja czy rak gdzie druga osoba nie może opuścić chorej na krok bo jest strach że rak mózgu zabije..
Yasmina na pewno wygląd u faceta nie jest ważny - też tak myślę bo uważam że kobiety przede wszystkim patrzą na opiekuńczych, dobrych, pracowitych... Przynajmniej myślę że w moim kręgu znajomych.
Nad wyglądem też można popracować. To nie jest tak że rodzi się człowiek i od razu ma gen piękności . Ja to od zawsze byłam brzydkie kaczątka - za chuda, zęby krzywe, cera nijaka. Pamiętam jak podziwiałam koleżanki! Przecież jak się ma odpowiednie narzędzia to człowiek jest w stanie zrobić z siebie co tylko zechce ! Po za tym uroda przemija.. każdy chyba o tym bardzo dobrze wie ..
Liczba postów: 185
Liczba wątków: 2
Dołączył: Mar 2024
Reputacja:
5
Bo miłość to nie jest taka jak z bajki - sama przychodzi i sama rozwiązuje problemy. Ja właśnie na początku związku powiedziałam, że mam podejrzenie SM i mogę się w przyszłości pochorować. Akurat był to czas bez diagnozy, jakaś trzecia czy piąta randka, bo uznałam że nie mam prawa zmuszać kogoś do związku z chorym. Wolałam na tamtym etapie wcześnie to powiedzieć, żeby się jeszcze zbytnio nie angażować. Tak się złożyło, że to jakoś nie odstraszyło, ale po 3 miesiącach spotykania trafiłam do szpitala z drugim rzutem. Muszę przyznać, że dopiero w trudnych sytuacjach wiadomo z kim mamy do czynienia. Jak na razie jesteśmy dalej razem. Owszem czasem mam problemy i widzę że sprawność powoli spada, ale dajemy radę.
Tak na prawdę to warto zainwestować w siebie, mieć swoje hobby i zainteresowania, dbać o siebie, samemu się lubić, no i wychodzić do ludzi i może się okazać, że jednak ktoś się znajdzie. Tylko najważniejsze, żeby lubić ze sobą przebywać. Tak myślę.
Liczba postów: 872
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
11
Konga właśnie - samemu siebie lubić. To ważne. Jak my siebie polubimy to inni też nas obdarzają sympatią. A dziś przeczytałam jeszcze że ważny w związku jest kompromis.
Ja jestem wdzięczna za mojego partnera bo mimo że czasem mnie denerwuje nauczył mnie patrzeć "w przód". No i najważniejsze " tylko spokój nas uratuje "
Liczba postów: 258
Liczba wątków: 3
Dołączył: Maj 2020
Reputacja:
3
Pozazdrościć świata, w którym żyjecie...
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 11
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
15
Liczba postów: 872
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
11
Dokładnie Marcin zapraszamy  . Musisz się odciąć od negatywnych osób... U mnie niestety to też moja najblizsza rodzina ciągnęła mnie w dół całe życie..
|