07-07-2024, 09:47
Hej!
Jestem w programie lekowym od 2020 w Krakowie, w Szpitalu Narutowicza, przyjmuję Tecfiderę. Jestem bardzo zadowolony z opieki, jednak przez zawirowania kadrowe, pani dr kierująca oddziałem oraz jej zastępczyni - które zajmowały się dotąd moim programem - przenoszą się do Proszowic, gdzie nie ma programu SM-owego. Nawet jeśli by był, to dla mnie to nieco zbyt odległa lokalizacja.
No więc, ponieważ w Narutowiczu wymienia się kadra i tak czy siak będę skazany na nowego lekarza, stwierdziłem, że może jest to dobry moment, by zmienić placówkę (do mojej obecnej dostałem się w szczycie pandemii trochę fartem, gdy wszystko było pozamykane). Czy macie jakieś doświadczenia ze Szpitalem Rydygiera albo ze Szpitalem Uniwersyteckim?
I jak w ogóle takie przeniesienie programu miałoby wyglądać? Ktoś tak robił i mógłby zdradzić kilka tipów, jak się do tego w ogóle zabrać?
Pozdrowienia! Dzięki!
Jestem w programie lekowym od 2020 w Krakowie, w Szpitalu Narutowicza, przyjmuję Tecfiderę. Jestem bardzo zadowolony z opieki, jednak przez zawirowania kadrowe, pani dr kierująca oddziałem oraz jej zastępczyni - które zajmowały się dotąd moim programem - przenoszą się do Proszowic, gdzie nie ma programu SM-owego. Nawet jeśli by był, to dla mnie to nieco zbyt odległa lokalizacja.
No więc, ponieważ w Narutowiczu wymienia się kadra i tak czy siak będę skazany na nowego lekarza, stwierdziłem, że może jest to dobry moment, by zmienić placówkę (do mojej obecnej dostałem się w szczycie pandemii trochę fartem, gdy wszystko było pozamykane). Czy macie jakieś doświadczenia ze Szpitalem Rydygiera albo ze Szpitalem Uniwersyteckim?
I jak w ogóle takie przeniesienie programu miałoby wyglądać? Ktoś tak robił i mógłby zdradzić kilka tipów, jak się do tego w ogóle zabrać?
Pozdrowienia! Dzięki!

