11-09-2024, 23:04
A ja sie czuje bardziej pod presja. W pracy nikt nie wie. Po prostu jak czlowiek chcial byc uczciwy i sie przyznawal do choroby, to nikt nie chcial zatrudnic
To sprawia, ze czuje sie samotnie ze swoimi problemami. Jak slysze, narzekania ludzi w pracy, ze tacy zmeczeni, ze dobrze, ze niedlugo weekend, a po pracy maja sile isc na impreze do poznych godzin nocnych czy raczej wczesnych godzin rannych
, to chyba jednak nie sa az tak bardzo zneczeni- raczej zmeczeni praca...Taki detal: zmeczenie, a zmeczenie.
Ogolnie mam wrazenie, ze choroba ukradla mi te najfajniejsze lata, czas gdy czlowiek sie ksztalci, podrozuje, rozwija zycie zawodowe.
Z drugiej strony, gdyby nie choroba, nie poznalabym pewnie swojego meza, wiec nie ma tego zlego...
))
To sprawia, ze czuje sie samotnie ze swoimi problemami. Jak slysze, narzekania ludzi w pracy, ze tacy zmeczeni, ze dobrze, ze niedlugo weekend, a po pracy maja sile isc na impreze do poznych godzin nocnych czy raczej wczesnych godzin rannych
, to chyba jednak nie sa az tak bardzo zneczeni- raczej zmeczeni praca...Taki detal: zmeczenie, a zmeczenie.Ogolnie mam wrazenie, ze choroba ukradla mi te najfajniejsze lata, czas gdy czlowiek sie ksztalci, podrozuje, rozwija zycie zawodowe.
Z drugiej strony, gdyby nie choroba, nie poznalabym pewnie swojego meza, wiec nie ma tego zlego...
))

