Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiany na rezonansie magnetycznym
#21
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi.
Dostałem termin na zrobienie punkcji lędźwiowej w szpitalu i trochę się tego boję. Czy według waszej wiedzy jest to bezpieczne badanie?
Odpowiedz
#22
Ja na każde nowe badanie reaguję strachem, więc całkowicie rozumiem. Moje wrażenia z punkcji - do przeżycia. Aczkolwiek zrobiłam mały błąd przed samym badaniem - nie zapytałam o szczegóły lekarza tylko się stresowałam, ale i tak jakoś nie zaglądałam do internetu.
A teraz kilka szczegółów. Badanie należy bardziej do tych nieprzyjemnych, ale jak trzeba to trzeba. Mnie nie bolało samo pobieranie, owszem poczułam ukłucie igły, ale to tak jak przy pobieraniu krwi. Potem czułam nacisk w plecach i w sumie tyle. Po badaniu tylko każą leżeć kilka godzin i pić dużo wody. Część osób może mieć zespół popunkcyjny czyli mocny ból głowy. Na drugi dzień miałam tak, że jak za długo byłam w pozycji pionowej to zaczynała mnie głowa boleć, ale jak się położyłam było ok.
Z perspektywy czasu uważam, że za bardzo obawiałam się punkcji. Byłam w takim stresie, że mi się wszystkie żyły pochowały i był problem z podłączeniem kroplówki.
Odpowiedz
#23
Ja miałem pobierane 3 miesiące temu..
I nie strasząc ciebie Ja więcej razy w życiu nie dam na pobranie. .
Tak się zestresowałam że 2 specjalistów nie mogło mi się przebić między kręgi robili 4 podejścia. .
I dopiero się udało jak mnie uśpili i pobrali
I niestety efekt popukcyjny straszny ból w karku przez 4 dni całą czas kroplówką z Ketonal. .

Ale każdy inaczej przechodzi sąsiad z łóżka miał pobierany płyn i za pierwszym razem się udało i na 2 dzień do domu
Odpowiedz
#24
Ja się punkcji bałam strasznie. Miałam robioną na siedząco z podkulonymi nogami. Nic nie czułam i byłam zdziwiona, że już po wszystkim.
Odpowiedz
#25
Mialam dwa razy robiona punkcje. Tez sie balam ale dla lekarzy to rutynowe badanie. Po pierwszej mialam zespol popunkcyjny po drugiej juz nie. Juz wspominalam tutaj na forum ze przed druga punkcja pilam duzo wody wiec moze to pomoglo.
Odpowiedz
#26
Chyba z tym zespołem popunkcyjnym to trochę loteria. Przypomniało mi się, że raz jak byłam w szpitalu to jakiś facet miał. Po dwóch godzinach wstał i poszedł zapalić, a potem non stop spacerował. Wszyscy myśleli, że zaraz go ból dopadnie, ale nic takiego się nie wydarzyło. Jednak nie polecam takiego podejścia. Oczko
Odpowiedz
#27
dwa razy mialam punkcje ambulatoryjnie - pobranie i wrocilam do domu, ale neurolog tez mi powiedzial, ze czegokolwiek bym nie robila to i tak jak mam miec zespol popunkcyjny to bede go miala.
Odpowiedz
#28
Miałem punkcje 3 razy . Raz leżałem siedem godzin po roku cztery i potem znów cztery . Pozycje różne leżąc siedząc . Nigdy nie miałem bólu głowy . Raz pani wbiła chyba za głęboko bo poczułem jakbym nogę podłączył do prądu .
Odpowiedz
#29
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Czy przed pobraniem płynu mieliście wykonywanie jakieś badania w szpitalu (lub samemu)? Czytam min. O badaniu tarczy nerwu wzrokowego, które może pokazać czy istnieje ryzyko wgłobienia…
Odpowiedz
#30
Jestem już po punkcji. Jednak jest to bolesne przeżycie. Byłem spięty i nie mogli się przebić. Kilka godzin po punkcji zaczęła mnie boleć dosyć intensywnie głowa, ale leki pomogły. Jeszcze raz dziękuje wszystkim za odpowiedzi i porady.

Tak tylko jeszcze dodam, że byłem u ostatnio u innej Pani neurolog na prywatnej wizycie i stwierdziła, że według niej te zmiany są naczyniopochodne. Okazuje się, że przy szczupłej i w miarę wysportowanej sylwetce mam podwyższony cholesterol i ogólnie wysokie ciśnienie. Kilka lat temu, zanim zacząłem leczyć niedoczynność tarczycy, miałem częste pulsujące bóle głowy i oraz właśnie wysokie ciśnienie (na tyle ile sobie mierzyłem). Pani Doktor powiedziała, że te zmiany są już zabliźnione więc mogą mieć kilka lat, co może się łączyć w całość.
Oczywiście mam nadzieję, że wszystko wyjaśni wynik punkcji i jedynie będę musiał się zająć kardiologicznymi tematami.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości