Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
kuwra... chyba jestem miękka faja
#1
robiłem badania by zmienić mój Betaferon na  Ocrevus.... plamka żółta ok, dermatolog ok, wyniki z krwi podobno ok (nie znam się), RM głowy i kręgosłupa ok. byłem dziś u mojej pani doktor i... powiedziała mi, że nie zmieni mi leku bo ten się sprawdza i nie ma potrzeby wprowadzać silniejszego no i się kwa wnerwiłem. bo nie miałem żadnego argumentu poza tym, że robienie zastrzyków mi nie wychodzi... co prawda mam pewne obawy przed zmianą leku że być może faktycznie nie będzie to dobra zmiana i myślę czy nie uderzyć do prof. Selmaja. sam nie wiem co robić
Odpowiedz
#2
Mi powiedzieli, że o zmianie nie ma mowy, bo rezonans wychodzi dobrze. Nie ważne, że czuję się coraz gorzej, że żołądek i wątroba już ledwo zipia. Jest dobrze i już. I wyniki też są ok.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#3
( 6 godzin(y) temu)Akinom napisał(a): Mi powiedzieli, że o zmianie nie ma mowy, bo rezonans wychodzi dobrze. Nie ważne, że czuję się coraz gorzej, że żołądek i wątroba już ledwo zipia.  Jest dobrze i już. I wyniki też są ok.

no i o to właśnie chodzi... wyniki ok to nic nie zmienimy, a druga strona to kij wie co będzie na nowym leku
Odpowiedz
#4
Na dwoje babka wróżyła. Ja mam postać wtórnie postępująca. Cieszyłam się, że jest mayzent, lek na tę postać. Ale nie dla psa... Nie ma rzutów, to się nie należy, a skutków ubocznych to ma tyle, że byłabym jeszcze bardziej chora, wg pani lekarki. Koleżanka to bierze i jest zadowolona. No ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#5
( 4 godzin(y) temu)Akinom napisał(a): Na dwoje babka wróżyła. Ja mam postać wtórnie postępująca. Cieszyłam się, że jest mayzent, lek na tę postać. Ale nie dla psa... Nie ma rzutów, to się nie należy, a skutków ubocznych to ma tyle, że byłabym jeszcze bardziej chora, wg pani lekarki. Koleżanka to bierze i jest zadowolona. No ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy.

ja mam pierwotnie postępującą.... chyba... bo już w zasadzie sam nie wiem. rzutów nie mam. ale "ciągnę" prawą nogą. w rezonansie wyszła demineralizacja więc przypisali mi SM i betaferon. a inne leki moja pani doktor mi odradza jako za mocne lub kancerogenne i przy dobrych wynikach zmiana mi się nie należy... a jak w sierpniu trafiłem na inną lekarkę to mówiła, że mogę i dlatego dała mi plik skierowań... sam już nie wiem co robić. człowiek nie chce sobie pogorszyć, ale który lek lepszy też nikt mi nie zagwarantuje.
Odpowiedz
#6
Niestety, to jest loteria. Ja też nie wiem, czy jakbym nie zaczęła leczenia czymkolwiek to nie byłoby lepiej, albo chociaż bardziej normalnie. A odstawić leki to się każdy boi, bo też nie wie, co się może wydarzyć. Taka trochę rosyjska ruletka.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#7
( 3 godzin(y) temu)Akinom napisał(a): Niestety, to jest loteria. Ja też nie wiem, czy jakbym nie zaczęła leczenia czymkolwiek to nie byłoby lepiej, albo chociaż bardziej normalnie. A odstawić leki to się każdy boi, bo też nie wie, co się może wydarzyć. Taka trochę rosyjska ruletka.

no właśnie... najlepsze, że jak biorę betaferon co cztery dni to i wyniki mam dobre i lepiej się czuję
Odpowiedz
#8
To tyle dobrze, że działa..
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości