Liczba postów: 2 639
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
22
Mi powiedzieli, że o zmianie nie ma mowy, bo rezonans wychodzi dobrze. Nie ważne, że czuję się coraz gorzej, że żołądek i wątroba już ledwo zipia. Jest dobrze i już. I wyniki też są ok.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 639
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
22
Na dwoje babka wróżyła. Ja mam postać wtórnie postępująca. Cieszyłam się, że jest mayzent, lek na tę postać. Ale nie dla psa... Nie ma rzutów, to się nie należy, a skutków ubocznych to ma tyle, że byłabym jeszcze bardziej chora, wg pani lekarki. Koleżanka to bierze i jest zadowolona. No ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 639
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
22
Niestety, to jest loteria. Ja też nie wiem, czy jakbym nie zaczęła leczenia czymkolwiek to nie byłoby lepiej, albo chociaż bardziej normalnie. A odstawić leki to się każdy boi, bo też nie wie, co się może wydarzyć. Taka trochę rosyjska ruletka.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 639
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
22
To tyle dobrze, że działa..
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...